|
|
|
Karolina Dzikowska

…
chciałaby wygrać
Karolina Dzikowska ma 20 lat, mieszka w Szczytnie. Uczy
się w studium w Olsztynie, gdzie zgłębia tajniki psychologii i
socjologii. Interesuje się ludzkim
umysłem. – Chciałabym zostać terapeutą do spraw uzależnień, pracować z
trudną młodzieżą i więźniami – opowiada kandydatka na miss. – Mam
świadomość, że nie każdy nadaje się do tego typu pracy, jednak myślę, że
dałabym radę – dodaje.
Zainteresowanie
terapią i więźniami zwróciły jej uwagę na temat łamania praw człowieka
na świecie. – Każdy człowiek zasługuje na szacunek – mówi dziewczyna. –
Niestety, jest jeszcze wiele miejsc m.in. więzienie Guantanamo na Kubie,
gdzie łamane są podstawowe ludzkie prawa – dodaje.
Pani Karolina na start w wyborach zdecydowała się już w ubiegłym roku, ale
wówczas się one nie odbyły. Kiedy dowiedziała się o tegorocznych nie
zastanawiała się ani chwili. - Jestem ładną osobą, dlatego zdecydowałam
się wystartować. Nie ukrywam, że chciałabym wygrać – mówi dziewczyna.
Nie obawia się żadnego z czterech planowanych wyjść. Jednak tradycyjnie
czeka na to w sukni ślubnej. W przygotowaniach do wyborów najbardziej
podobają jej się spotkania z kosmetyczką i wizażystką. Jej dewiza to żyć
tak, aby niczego nie żałować. W odróżnieniu do sporej ilości Polaków,
lubi zimę i śnieg.
Niedawno odwiedziła Holandię i Niemcy, a podróże stały się jej pasją. –
Teraz marzę o wyprawie do Dubaju, gdzie chciałabym zobaczyć szejków,
słynne sztuczne wyspy i hotel w kształcie żagla. |
|
|